Koledzy , mam problem. Pierwszy raz zdarzyło mi isę tydzień temu. Jechqałem jechałem i auto zaczęło szarpać wraz ze spadkiem mocy. Nie trwało to kilka sekund , raczej z kilka minut. Tak jakby albo paliwo nie dochodziło, albo problem z powietrzem... W każdym razie padło. Na holu do serwisu i orzekli że zaworek EGR do wymiany. Wymienili. Odebrałe auto i ... i kazało się że nazajutrz padło mi dokłądnie tak samo. Póki auto było zimne nie odczuwałem żadnych problemów. Nic nie szarpało, żadnych chmur dymu itd. Normalka jednym słowem. Jak się nagrzało to poprostu kaszel i pad. Zanim padł, też nie zauważyłem,z adnych chmurek dymu czy temu podobnych. Koledzy , please jakąś sugestię. Bo się zapowiada, ze na serwisie popłynę...
Koledzy, walki część dalsza... Ponowna wizyta w serwisie autoryzowanym (zresztą od samego początku rzecz dzieje się w autoryzowanym...). Ponieważ wymiana sterownika zaworka EGR nie pomogła, zażądałem wymiany na stary (taki sterownik to tysiączek). Tak zrobili. Poza tym otrzymałem zalecenie, zę powinienem wymienić jednak akumulator, ponieważ mondi przy padającym akum. ma jakieś zabezpieczenia, które powodują,z e nawet podczas jazdy potrafi rozłączyć układ. OK, poleciłem wymienić. Odjechałem do domu (mam 5 minut drogi, więc auto nie zdąży się nawet nagrzać). Cóż, sprawdzenie czy wszystko ok zajeło mi w domu raptem 15 minut. Wystarczyło, ze temperatura silnika osiągnęła swoja prawidłową najwyższą wartość, nawet na biegu jałowym podczas gazowania, auto zaczęło się dusić. A serwis nadal nie wie co to jest, ponieważ nie ma kodu błedu. Twierdzą: jakieś uszkodzenie mechaniczne. Tylko, ja się pytam, kto powinien to wiedzieć, jak nie oni. Przypomnę, ze na samym początku mojej wizyty, zazsgerowałem i filtr paliwa i przepłwomierz powietrza. No nic... O dalszej części poinformuję, bo zaczyna robic się fajnie :)
Ponowna diagnoza w serwisie forda wykazała: kody błędów pompy wtryskowej. Czyli "najlepsza" wersja jaka mogła się zdarzyć... Chyba muszę to sprawdzić jeszcze w innym miejscu... :(
Już nic nie rozumiem. Dziś na własną rękę zmieniłem filtr paliwa. Auto pracuje bez najmniejszych problemów. Odczekam jeszcze chwilę, mając nadzieję, że zdarzył się cud,,,
A pisałeś, że przy pierwszej wizycie zasugerowałeś w ASO filtr paliwa. A na zasugerowaniu się skończyło, czy go wymienili? Bo jesli go wymienili, to może de facto wcale go nie wymienili a powiedzieli, że wymienili. Poobserwuj jak będzie się zachowywał, ale sądzę że będzie dobrze. :)
Na sugerowaniu się skończyło. Nie wymieniali filtra. Sam ostatecznie to zrobiłem. Też zastanawiałem się jak to może działać i doszedłęm do wniosku, że po prostu, jak filtr się odstał to cały ten syf co się w nim znajduje po prostu mógł się "rozluźnić". A jak auto zaczynało pracować i następowało ssanie albo tłoczenie, to w filtrze znów się zatyka... Nie wiem czy dobrze myślę. No nic pojeżdżę i mam nadzieję, że to będzie to... Zastanawiam się też czy zapchany filtr może być być przyczyną generowania takich kodów błędów przez pompę. I znów, w teorii wydaje mi się,z e tak. Bo skoro do pompy nie było podawane paliwo, to być może pierwszy raport o błedach pochodzi z pierwszych czujników po drodze czyli z pompy. Jeżeli jestem w błedzie, to niech mnie ktoś skoryguje.
Bingo ! Koledzy s serwisu dali ciała. Żaden fachowiec nie wpadł na to, że zwłaszcza zimą z ropy wytraca się parafina itd. Zakleiło mi filtr i ot cała sprawa. A pompa działa w najlepszym porządku. Moi drodzy, zamin wstawicie auto do sewisu, dwa razy się zastanówcie...