Gdyby połączyć bilet LO z PKP to nic by nam to nie dało, ułatwiło by tylko trochę życie, że wszystko na jednym papierku, pytanie tylko kto by odpowiadał za ewentualne spóźnienie/opóźnienie pociągu/ Bezpośrednie połączenie autobusowe z możliwością odprawy, nadania bagażu w autobusie to co innego, w razie ewentualnego opóźnienia autobusu bilet lotniczy nam nie przepada, więc nawet gdyby ustawiono zaporę bezpieczeństwa z czasem przejazdu 1:40h to mamy pewność, że nie zostaniemy na tzw. lodzie, więc połączenie nie dosyć, że by było szybsze to i wygodniejsze i bezpieczniejsze i pasażer na Okęciu od razu do security by się udawał. LOTowi doszło by jedno połączenie więcej i teoretycznie by wykończył SASa, którego jak mniemam pasażerowie wybierają z racji wygody.